13.08.2015

jeansowy top & białe spodenki


Jak dawno nic nie pisałam.
Nie miałam kiedy zrobić zdjęć, a jak już znalazłam czas, to gorzej było ze znalezieniem fotografa.
Już nie mogłam wytrzymać i wczoraj coś wykombinowałam na szybko.
Zdjęcia są jakie są, ale cieszę się, że w końcu mogę się odezwać :)
U mnie całkiem dobrze, chociaż ostatnimi tygodniami dzieją się dziwne rzeczy.
Po tym jak uszkodziłam (grając we flanki) sobie rękę, to teraz czas na stopę.
Niby tylko mała drzazga, które będąc małą dziewczynką ciągle gdzieś łapałam.
Z dobrym nastawieniem odwiedziłam szpital, a niestety nie obyło się bez skalpela i krwi.
Mam nauczkę by nie chodzić boso, haha.
Cóż, po dzisiejszym dniu sądzę, że jestem silna! :)
Poza tym to wczoraj spędziłam świetne urodziny, no może pomijając ten mały incydent.
Ostatnio panuje u nas piękne lato.
Tylko korzystać z tej pogody :)
Więc były jakieś wyjazdy nad jezioro, wyjścia na basen.
Nawet w końcu ruszyłam stary rower z piwnicy.
A moja opalenizna w końcu jest, także tylko plusy :)
Teraz pozostaje mi leżeć z nogą do góry i biorę się za jakiś film.
Niestety nie będę mogła iść wieczorem biegać.
Strasznie mi się to wkręciło, jak nigdy.
Najlepiej samemu, słuchawki na uszach i jest motywacja.
Ale obiecuję sobie, że po tych kilku dniach wrócę do tego :)
Mimo wszystko, mam dobry humor.
Uważajcie na siebie (nie tak jak ja, haha) i miłego wieczorku! :*




top- szafa
spodenki- sh
buty- adidas superstar (klik!)
zegarek- avon
okulary- szachownica

6 komentarzy:

Jeżeli już tutaj jesteś, to zostaw po sobie jakiś komentarz!
Będzie mi baaaaaaaaardzo miło ♥