29.12.2016

goodbye 2016


Cześć wszystkim! 
Znów tu jakoś wielkim przypadkiem wpadam, bo chciałabym coś od tak napisać.
Miałam sporo wolnego czasu w te święta i trochę myśli w głowie.
Może nie wykorzystuję go najlepiej, bo przeleżałam dwa dni w domu.
Jednak sądzę, że po takich ciężkich kilku miesiącach należy mi się to.
Moja głowa w końcu potrzebowała takiego odpoczynku i spokoju.
Powiedzmy, że jutro wracam już do żywych i biorę się za ważniejsze sprawy niż filmy, łóżko i świąteczne jedzenie.
Pewnie jak większości z Was, to przyda mi się przez te kilka dni Chodakowska i silna wola przed sylwestrem.
A co do niego, to wielkie WOW.
Tak zleciał mi ten rok. Miesiąc za miesiącem mijał tak szybko. Ja tylko odliczałam od wydarzenia do kolejnego wydarzenia.
Dużo wspaniałych chwil mam za sobą, które wiadomo, że będę miło wspominać.
Różne wyjazdy ze znajomymi, moje urodziny, 18, imprezy czy ogólnie cudowne wakacje.
A tych gorszych już w sumie nie pamiętam i nawet nie chcę pamiętać.
Po co zawracać sobie głowę czymś, co jest bez jakiegokolwiek znaczenia?
Jeszcze niedawno byłam tak zła na cały świat i na wszystkich wkoło, że jest tak, a nie inaczej.
Czasem nawet nie widziałam, że mam w tym swój ogromny udział i może też nie powinnam była tak się tym przejmować, odpuścić, a zacząć doceniać to, co mam.
I pamiętajcie, że lepsza jest najgorsza prawda, niż najpiękniejsze kłamstwo.
Może w ten sposób chcecie dla kogoś lepiej, ale nie oszukując go, bo to nie jest dobre rozwiązanie.
Każdy z nas zasługuje na szczerość i nie chciałby być nigdy tak potraktowany.
A kiedyś nie przywiązywałam do takich wydarzeń uwagi, bo liczyło się dla mnie, że mam się do kogo odezwać i to było dla mnie najważniejsze, że nie czułam się sama.
A teraz widzę, że mając nawet ludzi wokół siebie można poczuć się samotnym.
I nie chcę już tak zabiegać o innych, bo wolę radzić sobie sama, ale być wobec siebie fair.
Nie chcę też walczyć o coś, co chyba nie jest dla mnie, bo to już męczące.
Chcę się cieszyć tym, co po prostu mam i bez głupich wyścigów.
Jeżeli ludziom będzie na mnie zależało, to znajdą każdy możliwy sposób, by być gdzieś blisko mnie.
Młoda jestem, tyle przede mną jeszcze, ale uczę się z dnia na dzień wszystkiego.
Chyba szczególnie na błędach, no niestety.
Jednak uważam, że to bardzo dobrze.
Lepiej jest mocno dostać po dupie i mieć nauczkę do końca życia w pewnych kwestiach.
I teraz patrząc w lustro widzę siebie całkiem inną niż rok temu.
Mam całkiem inne podejście do różnych spraw.
Widzę po prostu, że wiele się u mnie zmieniło, jak pewnie i u Was, bo to normalne.
Spróbujcie sobie przypomnieć co robiliście rok wstecz, z kim wtedy byliście blisko przez ten cały czas i jak dużo się wydarzyło od wtedy do teraz.
Pamiętam jak pod koniec 2015 tak sobie myślałam o tym wszystkim i znów tak jest.
Dla mnie to mega miłe uczucie i chciałabym podziękować każdej osobie, która przyczyniła się do tego, że ten rok był dla mnie tak wyjątkowy.
Bardzo brakowało mi takiego pisania i chciałabym do tego wrócić.
Miłego SYLWESTRA! Żeby 2017 dał Wam dużo szczęścia! <3





17.10.2016

jesień 2016



Dawno tu nic takiego nie pisałam, a może i pora na to?
Po części brakuje mi tego, ale z drugiej strony ostatnio zaciągnąć mnie na zdjęcia z aparatem, to nie takie proste. A bez tego nic nie wyjdzie.
Brak czasu, czyli standardowo, a jak czas znajdę, to wolę go zazwyczaj inaczej wykorzystać.
Obiecałam jednak zdjęcia przyjaciółce, więc niedawno coś tam pofociłyśmy razem.
Poniżej efekty! :)
Jeszcze w ostatniej notce pisałam o tym, że wakacje jakoś mi lecą, a teraz już połowa października.
Podsumowując wakacje, to były chyba najlepsze w życiu.
I to nie jest tak, że piszę tak co roku. Właśnie nie! W tym roku naprawdę wycisnęłam je jak się da :)
Kolejne wyjazdy ze znajomymi do kolekcji - szczególnie Sława nocami, no i ta kilkudniowa.
Domek pięciogwiazdkowy może nie był i czasem mieliśmy mini domowników, ale to moim zdaniem właściwie nie ma znaczenia.
Jednak sprawdza się to, że nieważne jak, gdzie, ale ważne z kim.
Mega dobrze spędziłam ten czas z bliskimi, z którymi zawsze będę go miło wspominać.
<3
Nocne rozmowy, chociaż komary zżerały i było czasem zimno, jak nie wiem co!
A teraz czas szkoły, jesień, więc trochę ciężko się do tego przyzwyczaić wciąż.
Kochałam tę porę roku i co? Teraz naprawdę daje mi w kość.
Może za bardzo żyję wcześniejszymi miesiącami i jeszcze nie radzę sobie z tym, co jest teraz.
Czasem sami sobie komplikujemy wszystko, a niepotrzebnie. Jestem w tym mistrzem, haha. Niestety zdaję sobie z tego sprawę.
Moje myślenie ostatnio mnie zgubiło jakoś, więc mam nadzieję, że wrócę do tej siebie już na stałe. 
Teraz na pewno będę doceniać wszystko dobre, co mnie spotka.
Miłej nocy wszystkim! :)







22.07.2016

wianek i conversy


Ostatnio bardzo chciałam w końcu iść pofocić z kimś.
Jednak to pogoda, a to brak czasu i jakoś nie było okazji.
Uwielbiam po prostu takie letnie, wakacyjne zdjęcia.
Szczególnie gdzieś nad wodą, dużo zieleni.
To totalnie mój klimat!
Na szczęście od wczoraj słońce świecie i jest pięknie za oknem, więc korzystam :)
A przede wszystkim moja opalenizna może w końcu się pojawi, haha.
Mam nadzieję, że za dwa tygodnie też tak będzie, bo mam zaplanowany wyjazd ze znajomymi.
Sława jak co roku, czyli coś najlepszego jak dla mnie.
Uwielbiam takie krótkie wyjazdy, ale zawsze dużo się dzieje, co potem miło wspominam.
Szczególnie, że będą tam ze mną osoby, z którymi na pewno nie będę się nudzić!
A tak wakacje jakoś mi lecą, ale przyjemnie :)
Znajomi, siłka, czas dla samej siebie - tego, czego mi brakowało ostatnio.
Jeszcze raz dziękuję Madzi za zdjęcia! Uwielbiam <3
Życzę miłego weekendu wszystkim!





bluzka - h&m
spodenki - sh
buty - converse
zegarek - avon
bransoletka - allegro
wianek - aliexpress






01.07.2016

wakacje 2016 - Bieszczady


Cześć wszystkim! :)
Są wakacje, więc jest i czas dla samej siebie.
Dalej mam problem z fotografem, ale pewnie jakoś rozwiążę ten problem.
Już czuję ogromną ulgę i mogę w końcu odpocząć od zmartwień i stresu, który towarzyszył mi przez ostatni czas.
Świadectwo odebrane, a egzaminy zawodowe mam nadzieję, że zdane :)
Nigdy wcześniej aż tak się nie stresowałam chyba przed czymś.
To jest ważne dla mnie, bo zależy od tego moja przyszłość. A chciałabym mieć to już za sobą ;)
Co roku mówię sobie, że w tym roku wakacje wykorzystam w 100%, blabla.. a rożnie to u mnie bywa.
Tym razem chcę po prostu odpocząć, cieszyć się chwilą, mieć naprawdę dobre wspomnienia i nie chcę też niczego żałować.
Kompletnie nie miałam na nie planów, a teraz wszystko wychodzi dość spontanicznie.
Wczoraj wróciłam z wyjazdu z rodzicami do rodziny w góry, a to jeszcze nie koniec.
Ostatni raz byłam w tych miejscach z 10 lat temu?
Jako mała dziewczynka za bardzo nie przywiązywałam uwagi na szczegóły.
Zawsze byłam zdania, że nie ma po co jeździć w góry, bo byłam przerażona tymi długimi ścieżkami, po których trzeba było tylko chodzić i chodzić, a zero przyjemności.
Jednak zmieniłam je na pewno po tym wyjeździe i uwielbiam góry, jak i morze.
Dobry klimat, te widoki, krajobrazy, sama natura. Coś pięknego!
Do tego pogoda, która bardzo nam sprzyjała :)
Odpoczęłam od miasta, które nie działa na mnie zbyt dobrze. Nie potrafię jakoś się w nim odnaleźć przez ostatni czas.
Dlatego cieszę się, że na jakiś czas mogłam uciec od tego i spędzić trochę czasu z rodziną, której dawno nie widziałam.
Szkoda, że czasem jesteśmy tak porozrzucani po tym świecie.
Podczas pobytu kibicowałam też z rodzinką naszej drużynie na EURO 2016.
Niestety tym razem nam się nie poszczęściło, ale i tak jestem dumna, że udało im się tak daleko dotrzeć :)!!
Mam dobre nastawienie i mega dużo pozytywnej energii w sobie, pomimo deszczowej pogody za oknem.
Cieszę się, że moje życie wygląda tak jak teraz. Nie chciałabym się wracać kilka miesięcy wstecz.
Życzę udanych wakacji! Buźka <3







zegarek - avon
okulary - aliexpress
bluzka - reserved
spodenki - sh
buty - nike air force


27.04.2016

cześć, wróciłam!



Cześć Wszystkim :)
W końcu, w końcu jestem!
Miałam kilka podejść do powrotu na bloga, ale coś mi mówiło, że to jeszcze nie czas.
Jednak ten czas w sumie ciągle ucieka i wiem, że warto robić to, co sprawia nam ogromną przyjemność.
A tak jest z pisaniem, bo mogę się podzielić z kimś swoimi jakimikolwiek przemyśleniami.
Do tego uwielbiam zdjęcia, na które nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam okazję się wybrać.
A czytając dziś ostatnie notki, to jest w sumie jakoś odmiennie.
Teraz mam dość inne priorytety i umiem znaleźć czas na ważniejsze sprawy, na których już dość wcześniej powinnam była się skupić.
Od lutego moje życie przeskoczyło na całkiem inny tor - moim zdaniem ten odpowiedni :)
Dla mnie to był początkowo ciężki czas, ale dawałam dużo z siebie i wszystko teraz owocuje. 
Jestem pełna pomysłów, które spokojnie sobie realizuję.
Zupełnie nie wiem jak niektóre myśli mam ubrać w słowa, bo nie chcę czegoś palnąć.
Wcześniej myślałam, że niektórych spraw trzeba się trzymać, bo tak już musi być i powiedzmy, że to odpowiada.
Robisz niektóre rzeczy tylko dlatego, że dają Ci one jakieś głupie poczucie ważności dla innych.
Jednak czujesz się tylko pionkiem w pewnych sprawach.
Jeżeli my nie będziemy głosić swoich myśli czy bronić swoich racji, to nikt tego za nas nie zrobi.
Warto postawić na dobre zmiany! Może na początku wychodzą wszelkie przykrości, może być trudno, ale gdy już osiągniesz jakieś cele, to jest naprawdę świetnie z tego miejsca! :)
Sama bym nie dała sobie rady, a teraz widzę, że jestem ogromną szczęściarą, że mam jednak wsparcie tych najbliższych. 
Wiem, że na pewno to czytają, więc z całego serducha dziękuję Jesteście jak moje aniołki :*
Kiedyś chciałam dużo pozmieniać, próbowałam jakoś, ale zawsze wracałam do punktu wyjścia, czyli ile można stracić? 
A tak naprawdę nie wiemy ile możemy w ten sposób zyskać.
Jak da Ci coś porządnie w kość, to jednak zaczynasz się nad tym wszystkim zastanawiać.
A dość szybko czas ostatnio mi zlatuje i kilka dni temu skończyłam 18 lat! :)
I teraz patrząc z perspektywy czasu na różne sprawy, przeżycia, wydarzenia, które miały miejsce w tym czaaaaasie, to jestem zadowolona, że do tej pory wszystko tak się potoczyło.
Niektóre rzeczy nie były dla mnie, a niektóre pewnie jeszcze przede mną :)
Nauczki na błędach to normalna sprawa, a wnioski ZAWSZE wyciągam.
Czuję, że zapowiada się naprawdę świetny weekend, bo mam okazję ZNOWU świętować swoje urodziny :) 
Tym razem już oficjalniej, ale zeszły weekend był też całkiem na plus.
Doceniam osoby, które mimo wielu i niewielu mogą spędzić ze mną pewnie jedne z ważniejszych chwil w moim życiu :)
18 kończy się tylko raz (oprócz tej za rok i kolejny, kolejny, haha), więc musi być niezapomniana! :)
Czas już wiele pokazał, a jeszcze tyle przede mną.
Miłego dnia! :*









koszulka - sh
kurtka (bomber) - stradivarius
spodnie - h&m
buty - adidas superstar
czapka - new era
okulary - aliexpress
torebka - atmosphere
zegarek - avon